- Tomlinson. Powinieneś mieć chuja a nie nim być. Takiego zachowania
spodziewałbym się po każdym, ale nie po Tobie.. Szczególnie, że ja coś
wiem. - Odparłem obojętnym tonem głosu, wychodząc z pokoju..
- Nie
powiesz tego... Nie odważysz się. - Warknął oschło, splątując ręce na
wysokości klatki piersiowej. -Założysz się? - Dodałem i już nie uzyskałem
odpowiedzi. Wyraźnie wkurzony Tomlinson wrócił do swojej sypialni, a ja
do swojej. Kiwnięciem głowy, dałem znać Harremu, by również wszedł, jeżeli chciał. No i... Wszedł. - Co chcesz? Powiedziałem spokojnym i opanowanym
(o dziwo) głosem, siadając na łóżku...
Zajął miejsce naprzeciwko mojego łóżka, dokładniej na pufie która stała w gdzieś w kącie pokoju.
Najpierw zaczął gładzić swoje spodnie, później koszulkę, a kończąc poprawił swoje loczki.
Splątawszy swoje palce, zaczął się nimi bawić.
-
Co się stało Niall? - zapytał, a ja nie wiedziałem co mu odpowiedzieć.
Bo co się tak naprawdę stało? Sam tego za dobrze nie wiedziałem.
Przecież sa
powiedziałem mu, że jestem gotowy, nalegałem na to, żeby im powiedzieć.
A on to zrobił, dla mnie. Specjalnie dla mnie im powiedział.
Nawet się nie zawahał, tylko mnie pociągnął na dół i opisał moją osobę niczym najwspanialszy poeta na świecie.
Mówił o mnie tak.... A ja czułem się przez chwile naprawdę. Ciągle po głowie chodziły mi te cudowne porównania, na co mimowolnie się uśmiechałem.
Wyciągnął
rękę w moja stronę, którą bez chwili namysłu złapałem i podszedłem do niego jeszcze bliżej. Splątał
nasze palce które pasowały do siebie wręcz idealnie.
Pociągnął mnie lekko za rękę, tak abym wylądował na jego kolanach.
Objął delikatnie moje plecy, jakby bojąc się, że może mi coś zrobić (co było absurdalne!), a ja się w niego po prostu wtuliłem, i było mi dobrze, tak cholernie dobrze.
- Więc Nialler, co się stało? - powtórzył swoje pytanie, szepcząc mi je w prosto w moje blond, farbowane włosy.
- Wszystko w porządku. Po prostu trochę inaczej to sobie wyobrażałem. -
Odparłem uśmiechając się blado. Po głowie ciągle chodziły mi słowa Tomlinsona, dzięki czemu coraz bardziej utwierdzałem się w
przekonaniu, że to jednak nie było najlepsze posunięcie, ale.. Co się
stało to się stanie. Prędzej czy później i tak musielibyśmy im
powiedzieć. W każdym razie mam haka na naszego drogiego Louiego. Może
powiedzieć o tym Hazzie? - Harreh.. Czy ty wiesz.. No ten.. Że Tommo też
jest gejem?- spytałem niepewnie, odchylając głowę tak, by móc spojrzeć
wprost w jego zielone tęczówki. Wnioskując po jego minie... Nie miał o
tym zielonego pojęcia. Chociaż, sam też dowiedziałem się o tym przez
przypadek.
~*~
Niall zupełnie zaskoczył mnie tymi słowami. Oczywiście, że wiedziałem, że
nasz Lou był gejem, ale chyba nie powinienem mówić mu o przeszłości. Bynajmniej nie w tej chwili.
-
Nie wiedziałeś, prawda? - zapytał wpatrując się w moje oczy, a ja nie
wiedziałem co mu odpowiedzieć. Nie wiedziałem czy powiedzieć prawdę, czy
skłamać. Oboje z Lou nie mieliśmy zamiaru mówić o tym komukolwiek, bo
nie było takiej potrzeby. To miało miedzy nami na zawsze.
-
Nie, nie wiedziałem Nialler - skłamałem i okropnie mi było z tym źle,
ale prawda zraniłaby go jeszcze bardziej niż to kłamstwo.
Nagle ciche pukanie przerwało nam nasza rozmowę.
-
Proszę! - krzyknął trochę głośniej blondyn odwracając głowę w stronę
drzwi. Cholernie dobrze było mi z tym, że nie musieliśmy się już dłużej
ukrywać.
Ktoś nieśmiało złapał za klamkę, a już po chwili Zayn pojawił się w naszym pokoju.
- Cześć chłopcy - grzecznym, ściszonym głosem się z nami przywitał.
- Cześć Zayn - machnąłem mu ręką na przywitanie, a Niall po chwili zrobił to samo, i wstając z moich kolan- podszedł - i oparł się o biurko.
- Nie chciałem Wam przeszkadzać..
- Nie robisz tego Zayn, co tam? - zapytałem wstając z pufy i zająłem miejsce obok mojego chłopaka, łapiąc go za rękę.
-
Bo wiecie, ja Was chciałem... Przeprosić.
Powiedzieliście nam wszystkim o tym nie bez powodu. Liczyliście na
akceptacje i zrozumienie, a otrzymaliście to tylko od Liam'a i strasznie
głupio mi z tego powodu, że tak po prostu wyszedłem. Chciałem Wam po
prostu powiedzieć, że oczywiście Was akceptuje i będę zawsze, bez względu na wszystko, wspierał, bo jesteście dla
mnie jak bracia - powiedział prawie na jednym oddechu kilka razy się
zająkał, ale wszystko co powiedział, było szczere. Nialler
puścił moją rękę i poszedł w stronę Zayn'a. Nic nie mówiąc mocno się do
niego przytulił , a ja... Zrobiłem to samo.
Zayn jeszcze chwilę z nami
został, pogadaliśmy i powygłupialiśmy się, a później się z nami
pożegnał. Mój chłopak poszedł pod prysznic, a ja opuściłem jego pokój i wróciłem do swojego odpalając laptopa.
~*~
Nie da się opisać, jaką ulgę poczułem, kiedy usłyszałem słowa akceptacji
ze strony Zayna. Jakby kilku kilowy głaz spadł mi z serca.. Niewiele
myśląc, od razu podniosłem się z miejsca i przybliżając się do Mulata
przytuliłem go i bezgłośnie podziękowałem..
AKCEPTACJA.. To coś, co było nam teraz najbardziej potrzebne. Mieć do kogo przyjść w razie czego i nie słyszeć słów wyzwisk..
Chwilę
wspólnie posiedzieliśmy rozmawiając o wszystkim i o niczym, a po nie
lada 30 minutach stwierdziłem, że pójdę wziąć prysznic.. .
Po głowie
cały czas chodziła mi rozmowa z Harrym.. Byłem mało przekonany co do
jego prawdomówności, co do orientacji Louisa, ale przecież nie będę się z
nim o to kłócić. Chciał to skłamał.. Nie mam na to żadnego wpływu..
Przecież nawet pomimo tego, że jesteśmy razem to nie zobowiązuje go do
tego by mówić mi o wszystkim (choć byłoby miło) ...
Zakręciłem wodę i
wyszedłem z kabiny stając na rozłożonym ręczniku i chwytając drugi,
wytarłem wilgotne ciało, następnie ubierając się w wcześniej
przyszykowane bokserki i szare spodnie dresowe i już po chwili leżał w
swoim łóżku z laptopem na kolanach.
Odruchowo wszedłem na Twittera i pierwsze co zrobiłem to wysłałem Tweeta, w którym napisałem.. "Nigdy nie mów nigdy.."
--------------------------------------------------------------------------------------
według mnie.. no średni i trochę nudny. Już dalej nie chciało mi się dodawać, dlatego też za długi nie jest, ale trudno. xd . Miałam go dodać wcześniej, jednak nie wyszło.. : 3
Następny rozdział pojawi się kiedy tu będzie choć 10 kom. ; d... Cześć. xd
Cudny blog! Uwielbiam go czytać! Musicie częściej dodawać rozdziały.
OdpowiedzUsuńSuper . ; )) podoba mi się ; ** @Narry_xD
OdpowiedzUsuńCudowne czekam na więcej x
OdpowiedzUsuńUWIELBIAM TEGO BLOGA :)
OdpowiedzUsuńWięc to jest chyba najlepszy blog o Narrym. Fajnie się zaczyna i mnie osobiście wciągnęło. Postaram się rozgłaszać tego bloga :) xx
OdpowiedzUsuńcudneeeee *.*
OdpowiedzUsuńczekam na następny ;)
proooooosze dodaj <3
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Usuń