niedziela, 16 grudnia 2012

Second.

czytasz? - skomentuj na koniec. <3
------------------------------------------------------------------------
*Z perspektywy Harry'ego*
Nie powiem, że nie, bo cholernie bałem się tego, że Niall jednak będzie chciał im powiedzieć... No, ale w końcu obiecałem mu, więc słowa dotrzymam.
- Jesteś pewny? - zapytałem ponownie chcąc się upewnić, może zmienił zdanie? Blondyn w odpowiedzi pokiwał potakująco głową.
Złożyłem krótki, ale pełen czułości pocałunek na jego ustach.

Splątałem nasze palce i otworzyłem drzwi od naszego pokoju, szliśmy prosto do salonu. Wiedząc co robię puściłem jego rękę i wszedłem pewnym krokiem do salonu.
- Witam rodzinko! - krzyknąłem na powitanie. Wszyscy spojrzeli na mnie z zaciekawieniem, na co zaśmiałem się pod nosem. - Mam dla Was wspaniałą informacje! Jestem zakochany. - Widziałem ich dziwne wzroki, które dopytywały tylko "W kim?! No powiedz nam!". Louis jako pierwszy zareagował.
- Tak? A to ciekawe, w kim niby? - zapytał z drwina w glosie.
- Więc ta osoba ma śliczne, blond włosy, które zawsze pachną moim jabłkowym szamponem, jest nieśmiała i strasznie kochana, niebo nie może się równać się z kolorem jej oczu, ust ów osoby stworzone są tylko do całowania, delikatne, malinowe... Cale życie czekała na to, żeby zostać pokochanym, aż się doczekała, bo... Poznała mnie - powiedziałem wszystko prawie na jednym oddechu. Liam, wydawało mi się, że aż się wzruszył 

- No i Wy znacie tego kogoś.
- No to może nam powiesz o kogo chodzi? Lovelasie! - zawołał Zayn z uśmiechem na twarzy.
- Ależ mam taki zamiar - wyciągnąłem rękę w stronę blondyna.
- Wiec tą osoba jest Niall - powiedziałem łapiąc go za rękę, było czuć, że jest zdenerwowany, tylko czemu?
Przecież sam tego chciał.




Może to jednak był zły pomysł? Może niepotrzebnie kazałem mu to mówić? Boże, ale ja byłem głupi... Nawet nie zorientowałem się kiedy Harry chwycił mnie za rękę.. Byłem tak zestresowany, że nawet porządnie nie mogłem odwzajemnić tego uścisku. Bałem się ich reakcji.. Tak cholernie bałem się tego, że nas nie zaakceptują .. A może potraktują to jako głupi żart? Okaże się... Już lekko zniecierpliwiony czekałem na jakąkolwiek reakcję z ich strony.. Wszyscy patrzyli na nas.. Jak na debili? Coś w tym rodzaju.. Tylko Liam. W jego spojrzeniu kryło się wiele emocji. Szczęście, zdziwienie... 


*

Dziwne miny przechodziły po ich twarzach, u Liam'a było widoczne zdziwienie, chęć pomocy, ale również szczęście, bo nam się udało.
Zayn był zdziwiony, tylko zdziwiony, a Louis.. Cóż u niego na twarzy była widoczna złość, złość to mało powiedziane. Był wściekły, robił się już prawie czerwony.
- Czy Was do końca popierdoliło?! - krzyknął, a Liam pojawił się od razu obok niego. Położył rękę na jego ramieniu mówiąc, żeby się uspokoił, ale to wcale nie podziałało.
- Nie będę spokojny! Popatrz oni mogą rozpieprzyć nam wszystko, na co pracowaliśmy tyle czasu!
- Nie rozumiem Twojego zdenerwowania LouLou, miłość nie wybiera, no kto jak kto, ale ty powinieneś o tym doskonale wiedzieć. - powiedziałem pewnym siebie głosem, patrząc na Tomlinsona, który zaczął się uspokajać.
- Cicho bądź Styles! - warknął już ostatni raz, po czym poszedł do swojego pokoju.
- Przepraszam za niego.. Nie wiem co w niego wstąpiło.. - powiedział Liam. Oh Liam, Liam, nadal ten sam.
- Nie musisz za niego przepraszać Li, to nie Twoja wina. - spojrzałem na niego, posyłając mu lekki uśmiech, a on tylko kiwnął głową, mówiąc ciche 'okey'.
- Powiedzieliśmy Wam to, bo liczyliśmy na akceptacje z Waszej strony.. - dodałem po chwili.
- Ja oczywiście nie mam nic przeciwko, przecież miłość nie wybiera, a ja jako Daddy ciesze się Waszym szczęściem - powiedział i przytulił nas.
- A Ty Zayn? - popatrzyłem na niego..  Chłopak siedział na kanapie i się na nas gapił, on się nie patrzył, gapił się. Wlepiał w nas te swoje czekoladowe ślepia jak byśmy byli jakimś wybrykiem natury.

- Wiecie co, ja muszę to sobie przemyśleć - odparł.. i tyle go widzieliśmy.

*


Louis.. On miał racje. To w ogóle nie powinno mieć miejsca. To nie było normalne.. Ale co ja poradzę na to, że go kocham? W końcu jak to powiedział Liam.. Miłość nie wybiera.. 

- Przepraszam. - Wyszeptałem wprost do ucha Stylesa i poszedłem na górę, a dokładniej do swojej sypialni, gdzie od razu po przekroczeniu jej progu, zamknąłem drzwi na klucz. 

*


- Idź za nim Styles - ponaglił mnie Liam. Tylko spojrzałem na niego , podziękowałem za uszanowanie nas i naszego związku i pobiegłem na górę, najpierw sprawdziłem swój pokój, ale tam go nie było. Wiec czym prędzej poszedłem do pokoju Horana.

Złapałem za klamką, ale było zamknięte. On się nigdy nie zamykał.
- Niall otwórz . -  krzyknąłem szarpiąc za klamkę - Otwórz, albo wywalę te pieprzone drzwi!
- Odejdź Harry, proszę Cie odejdź. - powiedział cicho, ale na tyle głośno aby dało się go zrozumieć. Dało się zrozumieć co mówi, ale nie co myśli. Bo w końcu on tego chciał, on chciał się ujawnić.
- Nie pójdę stąd dopóki mi nie otworzysz Horan. - dalej pukałem i szarpałem za klamkę jego drzwi, ale to nic nie dawało. - Niall otwórz, proszę, pogadamy...
Nic nadal cisza.
Zza innych drzwi wychylił się Louis patrząc na mnie z kpiną w oczach.
- Co kryzys w związku? Blondynka nie chce dać? 
- Spierdalaj Tomlinson! - warknąłem oschło w odpowiedzi. Zaśmiał się kpiąco, śmiał się ze mnie. 

Podszedłem po cichu i usiadłem obok drzwi Niallera. Aż w końcu doczekałem się. Otworzył mi.
------------------------------------------------------------------
No i jest drugi! Miałam dać go wcześniej, ale jakoś.. Brak czasu, mam nadzieję, że zrozumiecie. : )
Mam dwie sprawy :
- Pierwsza: pamiętajcie, że tego opowiadania nie piszę sama, tylko z koleżanką, dlatego swoje komentarze możecie pisać w liczbie mnogiej, kierując się.. Do nas. : D . Ona też to czyta, więc na pewno byłoby jej miło.
- Po drugie: Jeżeli chcecie być informowani o kolejnych rozdziałach podawajcie mi swoje nr GG w komentarzach.. Tak po prostu będzie mi wygodniej .
Dziękuję za przeczytanie ! ♥

7 komentarzy:

  1. Kocham WASZEGO bloga, to jak piszecie i o czym. Uwielbiam WAS. Nie mogę doczekać się następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo *----*
    Tak się ciesze , że się ujawnili , ale ta reakcja Lou ... ;x Nawet wiadomo z jakich powodów . On też kocha Hazze .
    Niall się załamał biedaczek :C Ale mu otworzył w tym momencie kiedy przerwaliście -.- Nunu .
    Piszcze szybko bo was uwielbiam :33
    Do następnego .
    Pozdrawiam @Kalink_Kaa

    OdpowiedzUsuń
  3. jejejejje zajebistee czekam na nexta od was xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mi się podoba ten blog, śliczna grafika i sposób w jaki piszecie :) Czekam na następny rozdział i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. genialny .. czekam na więcej @69WithMyHarry

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeej, super blog. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Mam nadzieję że szybko dodacie :) x

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty to wiesz, że MUSISZ mnie informować.. No nie?

    Więc tak... Rozdział zajebisty :3. Strasznie podoba mi się nagłówek *__* (I'm in love).. Znając życie coś tu namieszacie. [domyślam się co chcecie zrobić :>] *WIEM :D . Hmm, co więcej ? JEDEN Z NAJLEPSZYCH BLOGÓW O BROMANCE'ACH JAKIE CZYTAM ♥ Zalicza się do ścisłej czołówki.

    Macie szybciej dodać następnego.. Zrozumiano ? ♥ ~ Misiuuuuuuniaaaaa ♥ xx

    OdpowiedzUsuń