czwartek, 6 grudnia 2012

Prologe.


Aw.. Tak mi się zachciało prowadzić bloga z opowiadaniem o Narrym.. Mało ich, więc.. XD
--------------------------------------------------------------

*Z perspektywy Harrego*

- Narry na zawsze? - zapytał się mnie blondyn, całując moja rękę. 
- Na zawsze, a nawet jeszcze dłużej - odpowiedziałem bez mniejszego namysłu i zamknąłem nasze usta w słodkim, czułym pocałunku.
- Harry? 
- Tak Niall? - zapytałem kładąc moją głowę na jego torsie 
- Dlaczego nie możemy im powiedzieć prawdy? 
- Wiesz Niall, że tak będzie lepiej.. 
- Ale.. To nasi przyjaciele. Przecież zrozumieją, prawda? spytał, jakby.. Pełen nadziei? Nie wiem jak mam to określić. Sam chciałbym im powiedzieć, ale tak będzie lepiej.. Dla wszystkich .
- Nie wiem czy zrozu... - nie było dane mi dokończyć, bo ktoś szarpnął za klamkę od drzwi. Odskoczyłem od Niallera jak oparzony. Chłopak posłał mi tylko smutne spojrzenie.
 - Nie przeszkadzam? - zapytał Louis opierając się o framugę drzwi.
 - Nie no coś Ty, co jest? - zapytałem wstając z łóżka. 
- Pojedziesz ze mną na zakupy? - zapytał bawiąc się klamką od drzwi, a ja tylko spojrzałem na Nialla, który ruchem ust wyraził zgodę. 
- Jasne, ze tak - udałem się w stronę drzwi, i wychodząc zamknąłem je... - Ah Lou poczekaj zapomniałem telefonu. - Louis kiwnął głową na znak zrozumienia.. Gwałtownie otworzyłem drzwi od pokoju blondyna i rzuciłem się na niego, łącząc nasze usta w długim, namiętnym pocałunku. - Zaraz wracam, kochanie. - rzuciłem na pożegnanie.
- Wypchaj się z tym twoim "kochanie" - mruknął pod nosem, chyba z nadzieją, że nie usłyszę. Mylił się... Nie ukrywam. Poczułem ukłucie w sercu, ale rozumiałem jego złość. Wiedziałem, jak się czuję albo nie... Domyślałem się. 
*
Co prawda nasz wypad na zakupy się trochę przedłużył, dokładniej o kilka piw, i knajp dłużej. Nie wypiłem na tyle, żeby się upić, ale Lou raczej tak. Nasze auto zostawiliśmy na jakimś parkingu, a do domu wróciliśmy taksówką. 
Po cichu otworzyłem drzwi do pokoju Niallera i usiadłem na rogu "naszego" łóżka. 
- Nialler śpisz? - zapytałem cicho składając krótki pocałunek na jego ramieniu. Odpowiedziała mi cisza, wiec przypuszczałem, że chłopak śpi. Tak samo cicho wyszedłem z jego pokoju i poszedłem wziąć letni prysznic. 
Miętowy płyn zmywał wszystkie negatywne emocje, i koił moje zmysły. 
Później wgramoliłem się tylko pod moją białą pościel, a sen sam nadszedł już po kilku minutach.

*Perspektywa Nialla*

Obiecał, obiecał, że kiedyś im powiemy i co? Ile już z tym zwlekamy? Może on się mnie wstydzi? Może się tylko mną bawi? Może to dla niego tylko jednorazowa przygoda? Ach.. Ten natłok chaotycznych myśli.. Przytłacza mnie to. 
W pewnym momencie moje przemyślenia przerwał sam ich obiekt, Styles. Chyba myśli, że śpię.. Niech tak zostanie, ale.. On pił. Czuć od niego alkohol i... Papierosy? Od kiedy on pali? 
- Harry... - mruknąłem pod nosem, mając nadzieję, że pomimo tak cichego tonu głosu, usłyszy mnie..
Nie usłyszał, a może nie chciał usłyszeć? 
Chciałem go zatrzymać i wtulić się w niego, ale tego nie zrobiłem. I sam nie wiem dlaczego.
- Nie śpię Harry, zostań ze mną - powiedziałem już normalnym tonem, ale nie usłyszał mnie, bo był już pewnie gdzieś dalej... 
Nie mogłem usnąć, wyjąłem swojego laptopa spod łóżka i odruchowo sprawdziłem twittera.
- "Dlaczego wszystko musi być tak trudne?" - tweeta wysłano.
Od razu milion odpowiedzi i próśb o follow. Nie chciało mi się odpisywać, więc szybko zamknąłem klapkę laptopa, wtuliłem się w moją poduszkę i włączyłem muzykę. Sen mimo wszystko wciąż nie przychodził.
- Będzie dobrze, będzie dobrze. - powtarzałem w myślach .
- Ach, walić to - dodałem, po chwili, na głos. Wziąłem swoja poduszkę i wyszedłem; kierując się prosto do pokoju Stylesa. Cicho wsunąłem się pod jego pościel i wtuliłem w jego tył. Tym razem, sen przyszedł bez najmniejszego problemu...
----------------------------------------------------------------------------
Ten prolog trochę by się jeszcze ciągnął, ale postanowiłam uciąć. xd ...
No więc tego bloga prowadzę ja, ale rozdziały piszę z : 
https://twitter.com/MariettaPoland 

Wiem dziwne... No too.. Pa? XD

4 komentarze:

  1. Podoba mi sie wsposob w jaki to piszcecie, bede tu czesciej (:

    OdpowiedzUsuń
  2. jej bałam się ze anonimki nie będą mogły dodawać komentów XD hehehe jak coś to pod komentami będę się podpisywać @dagalove5boys XD ehe a prolg zaczpisty ^^

    OdpowiedzUsuń