sobota, 8 grudnia 2012

First.

*Z perspektywy Nialla*

Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające, przez szparki pozostawione w żaluzji. Niechętnie otworzyłem oczy, ale przez silne światło, które drażniło moje tęczówki, automatycznie z powrotem je przymknąłem, starając się je dostosować to tych "warunków"... Pierwsze co zrobiłem, spojrzałem na zegar. Dopiero 8.. Harry pewnie jeszcze śpi, pomyślałem i odruchowo zacząłem gładzić miejsce obok. Jakim szokiem był dla mnie fakt, iż nie ma go. Poszedł, bo wyczuł, że tu jestem? A może po prostu już się obudził? Błagam... Przecież to Styles... I raczej do rannych ptaszków nie należy...

*Z perspektywy Harrego*

Sam bylem zdziwiony tym, ze tak wcześnie się obudziłem, ale jeszcze bardziej bylem zdziwiony jego obecnością w moim łóżku kiedy się obudziłem. Mając nadzieje ze on pośpi jeszcze kilka chwil, szybko wstałem i udałem się do kuchni. Miałem zamiar wynagrodzić mu wczorajszy późny powrót. Schodząc rano do kuchni usłyszałem ze już ktoś tam buszuje. Nie myliłem się.
- Co Lou, masz kaca? - zapytałem chichocząc pod nosem.
- Bardzo śmieszne Harry, bardzo - odpowiedział z sarkazmem - I ciszej bo mi głowa pęka.
- Przepraszam proszę pana - dodałem szeptem.
- A Ty co tak wcześnie?
- Nie moglem spać..
- Nie podobne do ciebie, Harry jesteś chory? - zapytał z udawanym przerażeniem przykładając mi rękę do czoła.
- Oj Lou przestań, nie jestem dzieckiem - powiedziałem, na co Louis odpowiedział mi śmiechem.
Wziąłem się za robienie śniadania dla MOJEGO żarłoka. Zrobiłem mu pyszne tosty francuskie, zaparzyłem malinową herbatę, a na deser położyłem rogalika na talerzyk. Wszystko ładnie ułożyłem na tacy.
- To dla królowej? - zapytał Lou, dziwnie na mnie patrząc.
- Nie tylko wiesz.. Ja zjem u siebie - wziąłem tace i poszedłem do mojego pokoju.

*Z perspektywy Nialla*

nie wiedziałem już co mam robić. Co o tym wszystkim myśleć.. Pytania które wczoraj mi się nasunęły do tej pory nie dawały mi spokoju . A co jeżeli to okaże się prawda?
Usiadłem na łóżku zastanawiając się nad wszystkim.
Skoro jemu na mnie nie zależy to czemu daje mi nadzieje?
Ale z drugiej strony on nic takiego nie mówił. To tylko moja chora wyobraźnia.
Klamka od jego drzwi się poruszyła, i on sam wszedł do pokoju. Szybko wsunąłem się pod kołdrę udając że nadal śpię.
Noga przymknął drzwi i podszedł bliżej mnie odstawiając coś na stolik obok.
Delikatnie usiadł na brzegu łóżka zbliżając się głową do mojego policzka.
- Nialler, wstawaj - szepnął prosto do mojego ucha, a na moim ciele pojawiło się natychmiastowo milion dreszczy. Styles, dlaczego Ty tak na mnie działasz?!
Zaczął całować płatek mojego ucha zjeżdżając coraz niżej, swoimi wargami zaznaczał moją szczękę, nie mogę powiedzieć, że nie, bo wręcz uwielbiałem jak to robił.
- Nie śpię już, Harry - wymamrotałem i usadowiłem się na łóżku w swojej poprzedniej pozycji.
- Zrobiłem Ci śniadanie Nialler - uśmiechnął się, co spowodowało, że jego piękne dołeczki w policzkach, które kochałem ponad wszystko.
- nie jestem głodny. Ale dziękuję. Mruknąłem pod nosem spuszczając głowę. Z moich ust mogło to brzmieć dziwnie.. W końcu Niall Horan zawsze jest głodny, no ale cóż.. Bywa.
- Nialler, coś nie tak? - zapytał Harry przykładając rękę do mojego czoła.
 - Nie, wszystko w porządku, po prostu.. Zacząłem niepewnie, w końcu rezygnując. Miałem nadzieję, że Harry nie dostrzeże tego.. Myliłem się. Już po chwili zaczął mnie ponaglać, wpatrując się we mnie tymi swoimi zielonymi tęczówkami.. - czy ty mnie kochasz? Wydusiłem z siebie, w końcu.

.*z perspektywy Harrego*

Nie powiem, ze zdziwiłem się tym pytaniem, nawet strasznie. Bo co mu teraz nagle przyszło do głowy, ze go nie kocham? Przecież go kocham, prawda?
A może to tylko zauroczenie? Ale nie to niemożliwe, ten Irlandczyk z blond włosami i niebieskimi oczyma.. To nie przelotna miłość. On jest kimś więcej, czułem to, bo takie rzeczy się czuje, prawda? Spojrzałem na niego, wpatrywał się we mnie, a jego oczy były przepełnione bólem, tylko dlaczego? Zrobiłem coś nie tak?
Jeżeli tak, to co?
Tyle pytań, zero odpowiedzi.
- Kochasz mnie? - powtórzył swoje pytanie, wyczekując jakiejkolwiek reakcji z mojej strony - Po co ja pytam, przecież odpowiedz jest jasna, nie kochasz mnie, wiedziałem - mówił tak szybko, a jego słowa docierały do mnie z opóźnieniem.
- Niall, oczywiście, ze Cie kocham, skąd takie pytanie? - w końcu mu odpowiedziałem. Teraz uciekał ode mnie wzrokiem.
- Nieważne. Zapomnij, po prostu ... wymamrotał i wstał z mojego łóżka.
- Kocham Cie Niall, nie słyszałeś? - odparłem z epickim spokojem.

*Z perspektywy Nialla*

- daj spokój. Mruknąłem pod nosem kręcąc głową z dezaprobatą. - Gdybyś serio mnie kochał, już dawno oni by wiedzieli.. A skoro w tej sprawie nie ufasz nawet swoim przyjaciołom... Czy ty. Czy ty się tego wstydzisz? Powiedziałem na jednym tchu, na koniec biorąc głęboki oddech. Bałem się jego odpowiedzi, ale musiałem spytać..
On nic nie zrobił! Tylko cholernie uroczo się uśmiechnął i spojrzał na mnie. Teraz chciałem zapaść się pod ziemie. Nie powinienem, a wstydziłem się tego co przed chwila powiedziałem.
Ciągle nic nie robił, był spokojny i na mnie patrzył.
- Chodzi Ci tylko o to, żeby powiedzieć chłopakom?
- Tak.. - popatrzyłem na niego, głowę miał skierowaną gdzieś w stronę okna.
- Nialler, dobrze wiesz o tym, że Cię kocham, ale serio chcesz powiedzieć chłopakom? - zapytał, a ja zastanawiałem się, czy tego właśnie chciałem.
- chcę tylko wiedzieć czy ty się tego wstydzisz. - Odparłem po chwili namysłu, niby obojętnie wzruszając ramionami. Tak właściwie chciałbym przestać już to wszystko ukrywać przed chłopakami, ale z drugiej strony boję się ich reakcji... Czy nas zaakceptują?
 - Nie mam czego się wstydzić Niall - odpowiedział łapiąc mnie za rękę, jednakże szybko ją zabrałem splątałem moje ręce bawiąc się kciukami.
- To dlaczego im nie powiemy? - zapytałem ponownie.
- Jak chcesz to mogę teraz iść do nich i im wszystkim powiedzieć, że się zakochałem w kimś kto jest wspaniały, najwspanialszy. Ma śliczne blond włosy, które zawsze pachną moim jabłkowym szamponem. Kogoś kto jest strasznie nieśmiały. Kogoś kto ma piękne, duże, niebieskie oczy, z którymi kolor nieba nie może się równać. Chcesz tego Niall? Mam iść i im powiedzieć? - popatrzył na mnie, z taką szczerością? Nie wiem, jak inaczej to określić.
- sam już nie wiem. To trudne Harry.. - Dodałem znacznie ściszając ton głosu. Jemu chyba serio na mnie zależy.. Chyba, że robi to tylko na pokaz? Horan! Ogarnij się! Ty kochasz jego... On ciebie też, chyba...
 - Pamietaj, tylko jedno Twoje słowo, a im powiem, jeśli tak Ci na tym zależy. Nie mam problemów z okazywaniem uczuć. - Uśmiechnął się, tak niesamowicie słodko, patrzył na mnie z taką czułością, jego zielone oczy przeszywały mnie wzorkiem, śledziły każdy mój ruch.
Wtedy już nie wytrzymałem. Podszedłem bliżej i wtuliłem się w niego. Było mi cholernie dobrze.. I teraz jestem pewien. - Harreh.. Jestem gotowy. Możemy im powiedzieć.
------------------------------------------------------------------
Miałam dać jeszcze dalej, ale nie. XD . Jestem zła. : 3
No więc mamy rozdział pierwszy.. Jestem taka szczęśliwa! Już 101 wejść i trzy komentarze przy prologu..
mam nadzieję, że będzie tak dalej, a nawet lepiej. dacie radę dobić chociaż do 5 kom.? ; )

8 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawy blog. Fajnie piszesz :) Zapraszam do siebie http://people-really-change.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Cieszę się, że Hazza i Nialler w końcu postanowili powiedzieć chłopcom co czują. Jestem ciekawa jak zareaguje reszta zespołu na ich związek? Nie mogę doczekać się następnego rozdziały. Proszę informuj mnie o kolejnych na TT - @adziq21

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok. Zaraz zrobię Ci follow . : ) ( moja nazwa jak co : @I_AmYoursNiall )

      Usuń
  3. Okej, po pierwsze tekst "Z perspektywy Nialla" jeste strasznie nieprofesjonalny. Dobry pisarz powinien być w stanie tak ubrać słowa, by każdy czytelnik mógł się domyślić o kogo chodzi bez wcześniejszego opisu perspektywy.
    Następnie: "Harry pewnie jeszcze śpi, pomyślałem i odruchowo zacząłem gładzić miejsce obok." Zauważ, że mieszasz czasy. Harry śpi, a później "pomyślałem". Takie zabiegi również uważane są za błędy językowe.
    "nie wiedziałem już co mam robić." - NIE ZACZYNAJ ZDANIA OD MAŁEJ LITERY!

    Tyle uwag ode mnie. Nazywam się Nefila i uważam, że nie po raz ostatni komentuję na tym blogu. Zaznaczam, iż moje uwagi nie mają na celu obrazić Twojej osoby.

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie podoba mi sie ten blog <3 Czekam na nexta C:

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowny ♥ ‏
      Uwielbiam Narrego *.*
      Dodawaj szybko kolejny rozdział.

      Byłabym wdzięczna za informowanie na tt: @karolajn____

      Usuń
  6. Och słodki :3 Ciekawę jak zareagują chłopcy ; o No , no dodawaj szybko bo umieram z ciekawości ! Jakbyś mogła -informuj @Kalink_Kaa

    OdpowiedzUsuń